Krzysztof Solarewicz – Uśpiłem czarnego kota

TIFF Festival oraz Galeria Miejsce przy Miejscu 14 zapraszają na wernisaż wystawy Krzysztof Solarewicz / Uśpiłem czarnego kota. Wstęp wolny.

 

Chciałoby się rzec, że jest to fotograficzna opowieść Krzysztofa Solarewicza o jego życiu. Są chwile, które ukazują je
z bardzo bliska: jest w tym voyeuryzm, ale również poczucie “bezwstydu”. Miejscami aż trudno nie poczuć chwilowego
zażenowania, wchodzimy z butami w czyjeś życie, zaglądamy pod stół, zanurzamy się w prywatną przestrzeń ogrodu.

 

Nie szukajmy jednak dosłownego autoportretu, nawet jeśli jest to bardzo autobiograficzna wystawa. Wszyscy ludzie,
te kobiety i mężczyźni, dzieci i starsze osoby, te wszystkie krajobrazy, zwierzęta i kuchenne, martwe natury to najbardziej
dosłowny obraz i fotografa, i też kogoś innego. Mnie, Ciebie, innych.

 

Oglądamy to tak, jak czytało się stare malarstwo, w którym każdy fragment był inną metaforą i symbolem, wdzierający
się we wnętrze oglądającego. Patrzymy i projektujemy na te zdjęcia swoje emocje. Nakładamy własne przeżycia,
wspomnienia, fantazje i strachy.

 

Dziadek wielokrotnie powtarzał mi rosyjską bajkę, w której świat się zmieniał wraz z wypowiedzeniem magicznej formuły: Na rozkaz szczupaka. Moja wola taka. Drewno się samo zbierało, sanie same pędziły przez las, a piękna córka cara od razu pokochała biednego bohatera. Bajka ostatecznie nigdy się nie kończyła, chociaż miała początek i szczęśliwe zakończenie, to każdego wieczoru odnawiała się na nowo. Tak jak odnawiało się moje marzenie o możliwości spełniania życzeń, wystarczyło tylko mieć szczęście i trafić na magiczną rybę. Byłam pewna, że mam rację.

***

Chciałoby się rzec, że jest to fotograficzna opowieść Krzysztofa Solarewicza o jego życiu. Są chwile, które ukazują je z bardzo bliska: jest w tym voyeuryzm, ale również poczucie “bezwstydu”. Miejscami aż trudno nie poczuć chwilowego zażenowania, wchodzimy z butami w czyjeś życie, zaglądamy pod stół, zanurzamy się w prywatną przestrzeń ogrodu. Nie szukajmy jednak dosłownego autoportretu, nawet jeśli jest to bardzo autobiograficzna wystawa. Wszyscy ludzie, te kobiety i mężczyźni, dzieci i starsze osoby, te wszystkie krajobrazy, zwierzęta i kuchenne, martwe natury to najbardziej dosłowny obraz i fotografa, i też kogoś innego. Mnie, Ciebie, innych. Oglądamy to tak, jak czytało się stare malarstwo, w którym każdy fragment był inną metaforą i symbolem, wdzierający się we wnętrze oglądającego. Patrzymy i projektujemy na te zdjęcia swoje emocje. Nakładamy własne przeżycia, wspomnienia, fantazje i strachy. I zataczamy koło: osobista historia fotografa staje się uniwersalną opowieścią, by znów stać się prywatną historią nas samych.

tekst: Beata Bartecka

 

Krzysztof Solarewicz (ur. 1979) – fotograf. Autor książek Przedostatni Stan Skupienia, Kieszonkowy Atlas Zwierząt, Poród (wyróżniona w finale Fotograficzna Publikacja Roku 2017 na Fotofestiwalu 2017). Uczestnik kilku wystaw indywidualnych i zbiorowych. Całe życie związany z Ośrodkiem Postaw Twórczych we Wrocławiu. Ma jedną żonę i dwóch synów.

Kuratorka: Beata Bartecka

Wystawa jest częścią wydarzeń odbywających się w ramach preTIFF / TIFF Festival // Zasoby

Główny organizator: OPT www.opt-art.net
Partner: www.tiff.wroc.pl

 

Co: Krzysztof Solarewicz – Uśpiłem czarnego kota – wystawa
Gdzie: Galeria Miejsce przy Miejscu 14, Plac Strzelecki 14, Wrocław
Kiedy: 25.08.–22.09.2017
Wernisaż: piątek, 25.08.,godz. 19:00
Wstęp wolny