Cropp Tattoo Konwent – relacja

Tegoroczna edycja Tattoo Konwentu była zdecydowanie najlepszą pod względem zarówno organizacji, jak i atrakcyjnego programu. Oprócz corocznych konkursów na najlepszy tatuaż stworzony podczas konwentu, poszerzono ofertę wydarzeń scenicznych oraz zaproszono prawdziwe gwiazdy wśród tatuażystów.

 

Jak każdego roku wystawcy zapełniali całą przestrzeń Browaru, serwując nam niezapomniane brzmienie niezliczonej ilości maszynek brzmiących jak wyjątkowo zapracowany ul. Każdy z odwiedzających mógł zapoznać się z bogatym portfolio, zamienić kilka słów z wybranym artystą, pozbierać namiary, wybrać sobie najlepszego. Zwieńczeniem trudu większości z artystów były konkursy w kategoriach: tatuaż duży i mały czarno-szary, duży i mały kolorowy, tradycyjny prosty, neo-tradycyjny, realistyczny oraz z każdego dnia konwentu, prezentowane przez tatuowanych uczestników.

 

Jedną z najciekawszych atrakcji był prezentowany przez fińską (a właściwie australijską) performerkę alternatywną pokaz połykania mieczy. Dla sceptycznych – patent z wchodzącym w rękojeść ostrzem prawdopodobnie nie mógł działać w jej wypadku – rękojeści wydawały się zdecydowanie zbyt krótkie na podobny zabieg. Lucky Hell, przepełniona zmysłowym erotyzmem urzekała nie tylko ruchami, a niesamowitym wręcz kontaktem z publicznością. Przypominała gwiazdę starego kina i nawet używając sformułowań powszechnie uznanych za wyuzdane (określenie „podwójna penetracja” podczas połykania dwóch mieczy na raz), nie wydawały się nie na miejscu. Taką miała estetykę – mocno erotyczną, ale nie wulgarną. Jej pokazy gromadziły największą możliwą liczbę uczestników – tyle, na ile pozwalała skromna przestrzeń pod wybiegiem i otwarte na oścież drzwi na podwórze. Performance’ów było aż cztery, a artystka za każdym razem starała się pokazać coś nowego.

 

Również koncerty na wybudowanej specjalnie na tę okazję scenie cieszyły się niemałym powodzeniem, a co ważne w tego typu wydarzeniach, nie łapały zbyt długich opóźnień. Od klasycznego rocka prezentowanego przez formację Laura Palmer, mocniejszy Heroes Get Remembered przez nieco bardziej punkowy Obsession, aż po niesamowitą energię zaproszonych z Anglii gości Booze&Glory.

 

Nieco bardziej niż muzyka, powiązanymi tematycznie pokazami były prezentacje Dollhouse Diany Błażków i Aniki Stanclik oraz Zombie Burlesque – pokazy tematyczne prezentowane przez wytatuowane modelki. Pierwszy, w konwencji tytularnego domu dla lalek oszałamiał pięknem i kolorem, drugi wręcz przeciwnie – co nie znaczy, że gorszy! Wystylizowane na żywe trupy piękne, młode dziewczyny dały niesamowicie ekspresyjny show pod czujnym okiem twórcy programu, Rafała Rodaka.

 

Wrocław Tattoo Konwent co roku podwyższa poziom, zapewniając co raz to lepsze atrakcje. Jak pokazują przykłady innych tego typu wydarzeń, tendencja ta musi się kiedyś zatrzymać, a forma wyczerpać. Jednak nic nie zapowiada, by tego typu impreza szybko dobiegła swojego kresu – wręcz przeciwnie! Konsekwentnie zwiększająca się liczba uczestników gwarantuje, że kierunek, jaki obrał Cropp Tattoo, jest właściwy i słuszny.
Kolejna edycja już za rok!
Jenna Kalina

 

Cropp Tattoo Konwent, Lucky Hell Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent Cropp Tattoo Konwent